E.L. Doctorow - Marsz
  
Wyniki konkursu
Najwyżej oceniane produkty
głosowano 172 razy
głosowano 167 razy
głosowano 168 razy
głosowano 129 razy
Więcej...
Zapisz się do Newslettera
     Jeśli chcesz otrzymywać informacje o
   nowościach i zapowiedziach, promocjach oraz specjalnych rabatach.

Twój email:
Warto przeczytać - E.L. Doctorow - Marsz

 E.L. Doctorow - Marsz
 

W 1864 gen. mjr. William Tecumseh Sherman poprowadził 60 tys. ludzi przez stany Południa pozostawiając po sobie zgliszcza, śmierć, głód i zniszczenie. Do dziś ten epizod wojny secesyjnej uchodzi za jedną z najbardziej kontrowersyjnych kwestii w historii Stanów Zjednoczonych. Doktryna wojny totalnej wprowadzona w czyn doprowadziła do strat, które sam jej inicjator szacował na 100 mln dolarów co w ówczesnych czasach było kwotą niewyobrażalną.

 

 

Żołnierze Unii grabili i niszczyli wszystko - począwszy od konfiskowania płodów rolnych i zwierząt, a skończywszy na rozbieraniu i przetapianiu trakcji kolejowej. To czego nie zdołali zabrać palili. Okrutna taktyka generała miała jednak głębszy sens. Działania uniemożliwiały uzupełnianie zapasów przez oddziały wrogich sił Konfederatów. Ze splądrowanych i zrujnowanych plantacji uciekali niewolnicy, a wielu z nich w naiwnym entuzjazmie przyłączało się do armii Shermana, gdzie czasem czekał ich jeszcze gorszy los. Wielu jednak uzyskało upragnione szczęście utożsamiane z wolnością.

 

 

W takiej scenerii toczy się wielowątkowa akcja powieści E.L. Doctorowa. W Marszu idą rożni ludzie kierowani osobistymi pobudkami, nie zawsze zgodnymi z historycznymi stereotypami. Pearl córka plantatora i niewolnicy, bardziej biała niż czarna nabiera odwagi. Dr Sartorius, korelacja z Batmanem nie może być przypadkowa, traktuje Marsz jako pole doświadczalne dla swoich badań. Jego pielęgniarka, pochodząca z południa Emily Thompson. Pozbawiony poglądów na sprawę Arly, który przyłączając się na zmianę do armii Południa lub Północy kierując się własnymi zyskami. Opisane historie służą jednak jedynie ukazaniu ogromu zniszczenia i potworności wojny.

 


Doctorow dość brutalnie rozprawia się z mitem dobrej Północy i złego Południa. W czasie wojny nie ma krystalicznie czystych i szlachetnych bohaterów, których ręce nie są splamione krwią niewinnych. Chaos i degradacja postępuje u każdej ze stron. Śmiercionośny marsz pod wodzą szalonego geniusza przynosi oczekiwany skutek. I kiedy wojna się kończy żadna ze stron nie może powiedzieć, że odniosła całkowite zwycięstwo.

 

 

Zobacz informacje, recenzje oraz oceny użytkowników na temat książki

E.L. Doctorow - Marsz

 

reklama