Wyniki konkursu
Najwyżej oceniane produkty
głosowano 172 razy
głosowano 167 razy
głosowano 168 razy
głosowano 129 razy
Więcej...
Zapisz się do Newslettera
     Jeśli chcesz otrzymywać informacje o
   nowościach i zapowiedziach, promocjach oraz specjalnych rabatach.

Twój email:
Recenzja produktu - Dziewczyna w złotych majtkach
W majtkach czy bez? - Dziewczyna w Złotych Majtkach recenzja

Dziewczyna w Złotych Majtkach tytuł był dla mnie bardzo kuszący i nie mogłam się powstrzymać. Zachowywałam się jak typowy Facet patrzący na kawałek nagiego damskiego ciała z obślinionymi ustami. Juan Marse i ten tytuł - napaliłam się przeokropnie i nie mogłam doczekać się, kiedy wreszcie zasmakuję tej cudowności.
Bez zbędnych wstępów na dzień dobry autor przedstawia nam Luysa Foresta dojrzałego faceta (wcale nie podstarzałego), pisarza, żyjącego samotnie w swojej nadmorskiej posiadłości. Od razu byłam gotowa zakochać się w nim, chociażby za sam sposób bycia i życia. Totalnie niezależny, poświęcający się w pełni spisywaniu swojego zakręconego dotychczasowego życia, podobno to naturalne, że mężczyźni w pewnym wieku próbują zrobić z siebie macho, no cóż nigdy nie dowiem się, jak jest w rzeczywistości, ale nie mam nic przeciw.

 

Dokładnie tak było z Forestem i wszystko byłoby zbyt nudne i banalne gdyby nie pewien nic nie zapowiadający dzień. Otóż owego dnia pojawia się Mariana, młoda dziewczyna, jeszcze bardziej niezależna niż swój wuj, szalona i maksymalnie wyzwolona, do bólu wręcz. Bardzo szybko Forest nawiązuje dziwny aczkolwiek miły kontakt z siostrzenicą, która zobowiązuje się pomóc wujowi w przepisywaniu jego życiowych wspomnień. No a jakżesz pomyślałam! Dobre sobie. Oj szybko pożałowałam swojej opinii i zaczęłam zazdrościć Marianie, wuja jej zazdrościłam i chyba tego wyzwolenia też i bezpruderyjności. Czytałam i oczy mi się rozszerzały, rozum krzyczał to nie jest możliwe! A serce z wielką melancholią szeptało oj głupi ty głupi oni po prostu żyją. Bywały momenty żenujące, ale na szczęście tylko chwilowo, bywały też momenty w których byłam zła na wuja i na siostrzenicę (bo to nie wypada!) ale najmilej wspominam momenty dzięki którym pojawiał się dreszczyk na plecach.

 

Tak trwałam sobie w tym ich pokręconym życiu, zapominając o mojej nudnej codzienności i chciałam jeszcze i jeszcze ale to co zrobił Marse ze mną na końcu książki to już był szczyt. Rzuciłam nią w kąt bo aż się przestraszyłam własnych podejrzeń. Myślałam, że zwariowałam podobnie jak para bohaterów, ale na szczęście tak źle nie jest (chyba). Moje przypuszczenia okazały się jak najbardziej podstawne i za to przyznaję autorowi 20 gwiazdek przy 10cio punktowej skali ocen. Brawo Panie Marse, po raz kolejny udowodnił mi Pan, że czytanie właśnie na tym polega, żeby wleźć z butami w życie bohaterów i żyć z nimi najdłużej jak się tylko da.

 

Gratulacje i podziękowania należą się także wydawnictwu Znak, za wspaniałą, piękna i klimatyczną okładkę, która nie pozwala ot tak po prostu przejść obok tej książki. Dodaje zawartości smaczku i pikanterii. I to zdjęcia Juana Marsea na odwrocie no po postu bajka. Brawo!



Recenzja dodana przez: Iwona
Dziewczyna w złotych majtkach

   Erotyczna opowieść o rodzinnej tajemnicy.
Luys Forest - wdowiec i emerytowany falangista - postanawia spędzić resztę życia w zaciszu nadmorskiej posiadłości w Calafell i tam poświęcić się spisywaniu wspomnień. Nieoczekiwanie błogą samotność przerywa przybycie siostrzenicy Mariany. Wyzwolona i spontaniczna dziewczyna deklaruje chęć pomocy w przepisywaniu powstającej książki.
Między Luysem a jego siostrzenicą rodzi się zażyłość, dzięki której na jaw wychodzą skrywane dotąd tajemnice dotyczące życia politycznego i prywatnego. Mariana bezceremonialnie dopytuje o wszystko, odkrywając kłamstwa, które służą Luysowi do stworzenia monumentalnego wizerunku bohaterskiej przeszłości.
Wisząca nad wujem i jego siostrzenicą erotyczna atmosfera, sprowokowana rozwiązłością Mariany i wyobraźnią Luysa, doprowadzi do finału, w którym wyjaśni się kim naprawdę był Luys, a kim złota dziewczyna.
Dziewczyna w złotych majtkach zarówno tytułem, jak i poruszeniem kwestii swobody seksualnej, nawiązuje do balzakowskiej Dziewczyny o złotych oczach.


reklama